Kiedy podejrzewać depresję?

Rodzina i otoczenie zwykle zauważają zmianę w zachowaniu osoby z depresją – jest ona smutna, płaczliwa, drażliwa, pesymistyczna lub ciągle zmęczona. Izoluje się od otoczenia, wydaje się być bierna i nie jest w stanie podołać zwykłym, codziennym obowiązkom. W pracy osoba z depresją staje się mniej wydolna, ma trudności w podejmowaniu decyzji, częściej bierze wolne dni  lub jest „na chorobowym”, czasem skarży się na kłopoty ze snem lub ogólnie złe samopoczucie. Depresja często powoduje różne dolegliwości fizyczne, tak więc chory może odczuwać bóle w okolicy serca, bóle głowy, dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego (odbijanie, ściskanie w gardle, nudności, zaparcia), bóle w krzyżu itp.  Chory może odwiedzać różnych lekarzy, starając się dociec przyczyny dolegliwości, w końcu dochodzi do wniosku, że „nikt i nic mu już nie pomoże” i po prostu cierpi. Otoczenie martwi się, że nie można znaleźć przyczyny choroby albo uważa chorego za hipochondryka. Czasem chory bezskutecznie szuka pomocy u homeopatów, bioenergoterapeutów i innych osób oferujących pozamedyczne metody leczenia.

W domu chory może izolować się od rodziny, skarżyć na zmęczenie lub brak energii, starać się jak najmniej uczestniczyć w życiu rodzinnym, stronić od przyjaciół oraz przestaje uczestniczyć w życiu rodziny i społeczności. Przestaje dbać o siebie i otoczenie. Niepokój wzbudzają nawracające myśli o śmierci albo stwierdzenia „lepiej byłoby, gdybym nie żył”, „jestem dla was tylko ciężarem” i tym podobne. Czasem chory jest nadmiernie drażliwy, co wywołuje nieporozumienia lub kłótnie. Rodzina nie wie, jak pomóc osobie z depresją, gdyż „normalne” sposoby nie zdają egzaminu. Mówienie „weź się w garść” tylko rozdrażnia albo nasila poczucie chorego, że jego sytuacja jest beznadziejna. Często nastrój chorego jest najgorszy rano i poprawia się nieco wieczorem, co może sprawiać mylące wrażenie, że jak chory chce, to może się zmobilizować.

Duchowny, który dobrze zna chorego, też może zaobserwować zmiany zachowania, takie jak: znacznie zwiększone lub nieadekwatne poczucie winy oraz unikanie przez chorego modlitwy i uczestnictwa w nabożeństwach. Chory z depresją może wyrażać opinie, że „Bóg mu już nie pomoże”, „jestem potępiony” , a czasem nawet że Boga pewnie wcale nie ma. I chociaż osoby religijne rzadziej chorują na depresję i łatwiej z niej wychodzą, to w trakcie epizodu depresji modlitwa zwykle nie pomaga, a odwoływanie się do wiary w Boga i pouczenia, aby chory Mu zaufał, nie skutkują.

Co bliscy powinni zrobić, gdy podejrzewają depresję? Tylko specjalista – psychiatra, psycholog, czasem lekarz rodzinny – są wykwalifikowani do postawienia diagnozy, dlatego nigdy nie należy zwlekać z wizytą w poradni zdrowia psychicznego albo chociaż u lekarza rodzinnego.

Dodaj komentarz