Społeczeństwo bardzo mało wie o depresji, a większość uważa chorych za życiowych nieudaczników. Moim zdaniem, działania edukacyjne powinny koncentrować się na rodzinach i otoczeniu chorych oraz na pracodawcach.
Depresja pozostaje chorobą niezrozumianą przez Polaków, pomimo intensywnych kampanii edukacyjnych i powszechności samej choroby. Uważana przez WHO za jedną z najczęstszych przyczyn inwalidztwa, w Polsce dotyka prawdopodobnie ponad 5 milionów osób. Niestety, osoby z depresją czują się dyskryminowane, przede wszystkim w pracy, ale także w rodzinie i wśród znajomych. Niska wiedza społeczeństwa powoduje, że uważa ono chorych za leniwych, słabych lub nieudaczników, co skutkuje okazywaniem politowania, zwalnianiem z pracy, czasem wyśmiewaniem.
Z okazji zbliżającego się Ogólnopolskiego Dnia Walki z Depresją 23 lutego 2014, największa polska strona na Facebooku poświęcona depresji (“Depresja – Poradnik dla rodziny i bliskich”) przeprowadziła ankietę wśród swoich subskrybentów. Ankieta miała na celu ocenę stopnia akceptacji osób z depresją w społeczeństwie polskim. Wielu respondentów cierpi na depresję lub ma bliskich, którzy na nią cierpią, więc jest to grupa osób, która z depresją zmaga się codzienne. Ich opinie mogą przyczynić się do przemyślenia, w jaki sposób możemy poprawić zrozumienie depresji w polskim społeczeństwie i dzięki temu ułatwić chorym podjęcie leczenia i codzienne funkcjonowanie.
Aż 68% respondentów uważa, że osoby z depresją są w Polsce dyskryminowane. W komentarzach do ankiety dominowały opinie, że ‘Polacy nie widzą problemu depresji’, ‘ludzie boją się chorych’, ‘osoby z depresją są uważane za nieudolne w życiu, a zwolnienia od psychiatry są wyśmiewane, jako załatwione’. Dyskryminacja objawia się przede wszystkim w pracy. Najczęściej otoczenie nie rozumie chorych (73%) lub uważa ich za leniwych (64%). Około 50% wybrało odpowiedzi wskazujące na problemy w pracy – zwolnienie z pracy (38%) lub brak szansy na awans (14%). Ponad 30% respondentów skarżyło się, że depresja według otoczenia wynika z braku wiary (39%) i że otoczenie uważa ich za wariatów (35%) lub się wyśmiewa (31%).
Aż 41% respondentów uważa, że pomoc medyczna dla osób z depresją jest niewystarczająca, a 21% zwraca uwagę na to, że jest ona dobra tylko w dużych miastach. Według jednego z respondentów ‘Psychiatra w ramach NFZ ma 10 minut dla pacjenta, a zapisać się trzeba dwa miesiące wcześniej i jeszcze zmieścić w limicie pacjentów. Psycholog ma 30 minut.’
Respondenci widzą rolę własną i innych w propagowaniu akceptacji osób z depresją – aż 87% uważa, że my wszyscy jesteśmy za to odpowiedzialni, a 30% wskazało na siebie. Ponad 30% uznało także odpowiedzialność szkoły (38%), mediów (35%) lub lokalnych jednostek służby zdrowia (31%). 26% wskazało na kościół, a 18% na lokalne władze, jako odpowiedzialnych za pomoc w akceptacji osób z depresją.
Z poprzedniej ankiety, przeprowadzonej w październiku 2013 wynika, że osoby z depresją wysoko oceniają swoją wiedzę na temat choroby, ale chciałyby więcej wiedzieć o metodach jej zapobiegania. Informacji poszukują przede wszystkim w internecie.
